Witam Was ponownie!
W tej odsłonie muzykoterapeutycznego cyklu zajmiemy się bluesem.
Gatunek pochodzący rdzennie z południa Stanów Zjednoczonych, zapoczątkowany przez Afroamerykanów, którzy tworzyli jego podwaliny głownie podczas codziennych zajęć lub prac na plantacjach (w większości w charakterze niewolników). Historia Bluesa tak naprawdę ma dość mroczne oblicze, możecie więc zadawać sobie pytanie, dlaczego miałaby pozytywnie wpływać na nasz nastrój? Już sama etymologia tego słowa, które w wolnym tłumaczeniu oznacza smutek/przygnębienie, nie wydaje się być zbyt zachęcająca…
A jednak. 😊
Osobiście uważam, że siła bluesa wynika właśnie z tego, że jego korzenie wyrastały w ścisłej relacji z człowiekiem i jego trybem życia – niekiedy monotonnym, z drugiej strony regularnym i powtarzalnym.
Ciekaw jestem jak Wy to ocenicie.
Muzykoterapia z Bluesem – czy to działa?
Jako muzykolog (nie muzykoterapeuta ani tym bardziej lekarz) nie ośmieliłbym się tego rozstrzygać. Na szczęście nie muszę, gdyż z pomocą przychodzą mi fakty. Puszczanie muzyki pacjentom szpitalnym – w tym w dużej mierze właśnie bluesa – staje się już powoli normą, również u nas w Polsce. Do muzykoterapeutycznych praktyk z wykorzystaniem bluesa przyznaje się (a może wręcz szczyci) coraz więcej placówek medycznych.
I tak, w szpitalu na szczecińskich Pomorzanach blues i jazz jest środkowym elementem dziennego cyklu muzykoterapeutycznego. W opracowaniu i przygotowaniu harmonogramu nagrań (5 sesji po 30 min dziennie) placówce pomogli profesjonalni muzycy z Filharmonii Szczecińskiej im. Mieczysława Karłowicza.
Podejście godne uwagi reprezentuje również olsztyński szpital MSW, który zlecił stworzenie specjalnej playlisty dla swoich pacjentów znanemu dziennikarzowi muzycznemu, Marcinowi Kydryńskiemu.
Przykłady można mnożyć. Widzimy więc, że współpraca na tej linii blues – medycyna rozwija się wręcz… harmonijnie. 😊
Muzykoterapia z Bluesem – co mówią ostatnie badania?
Wyniki najnowszych badań potwierdzają tezę, iż obcowanie z muzyką bluesową dla wielu pacjentów może być źródłem wsparcia emocjonalnego – słuchanie spokojnych i stonowanych utworów tego gatunku pomaga w regulacji ciśnienia krwi, jak i w obniżeniu poziomu stresu. Opublikowane na łamach Journal of Clinical Nursing badania, potwierdzają dotychczasowe przypuszczenia co do skuteczności bluesa (jak i innych gatunków muzyki rozrywkowej) – ponoć pierwsze efekty „odstresowania” można osiągnąć już po 30 minutach terapii.
30 min?!
Według mnie warto spróbować. 😊
Zapraszam do słuchania.
Blues – wybrane utwory
Poniżej kilka wybranych przeze mnie utworów, o których sądzę, że są w stanie wspierać Was w relaksacji czy nawet medytacji. Jednak pamiętajcie, że muzyka jest „nieskończona”, a jej historia bardzo bogata, wiec zawszę będę Was zachęcać do własnych poszukiwań.
Na początek jeden z moich faworytów – Otis Rush
Nieśmiertelny Ray Charles – przy okazji szczerze polecam film biograficzny o tej ikonie bluesa.
(Ray, 2004, reż. Taylor Hackford)
Charles Brown – Black Night, nagranie z 1950 roku.
Posiadający (według mnie) wysokie predyspozycje „relaksacyjne” Night Train – Jimmy Forrest
Wielki B. B. King – Rock Me, Baby
Następnie John Lee Hooker – Dimples
Spokojny i stonowany Willie Dixon – Walking The Blues
I ostatni z mojej bluesowej listy – Big Bill Broonzy – Key to the Highway
Na koniec dorzucam wam jeszcze wcześniej wspomnianą playlistę Marcina Kydryńskiego, stosowaną w olsztyńskim szpitalu MSW (nie tylko blues).
- Altar particular – Maria Gadu
2. A ma file – Charles Aznavour
3. Alfama – Pedro Moutinho& Mayra Andrade
4. You were meant for me – Michael Franks
5. In baile del corazon – Stephen Bishop& Luciana Souza
6. Gentle rain – Barbra Streisand
7. Jardin D’Hiver – Henri Salvador
8. Come away with me – Norah Jones
9. Acaso – Ivan Lins
10. Solitary moon – Shirley Horn
11. Ay amor – Francisco Cespedes & Gonzalo Rubalcaba
12. Besame mucho – Rosa Passos
13. Pena de mim – Vinicius Cantuaria
14. Samba de una nota – Eliane Elias
15. Na casa do seu Humberto – Marcio Faraco
16. Mana – Mayra Andrade
17. A place where we used to live – Mark Knopfler
18. Paula ausente – Marta Gomez
19. Xandinha – Tito Pari
20. Black Orpheus – Cassandra Wilson
21. So we meet again, my heartache – Melody Gardot
22. Morning has broken – The Chieftains
23. Lullaby for an anxious child – Sting
Myślę, że skoro Blues już dawno zagościł w placówkach medycznych, to chyba najwyższa pora zaprosić go do naszych domów. 😊
Bibliografia
http://jazzforum.com.pl/main/news/muzykoterapia.-jazz-w-olsztyskiej-poliklinice

Komentarzy